środa, 11 listopada 2015

Recenzja książki "Slow fashion. Modowa rewolucja" Joanny Glogazy

 Autor: Joanna Glogaza
Tytuł: Slow fashion. Modowa rewolucja.




Im mniej masz rzeczy, o które musisz się troszczyć, tym więcej czasu, pieniędzy i energii zyskujesz na to, co jest naprawdę ważne”.

Ostatnio moja przyjaciółka opowiadała mi o książce, która zmieniła całkowicie jej podejście do mody i zakupów. Byłam nieco sceptycznie do niej nastawiona, jednak nie opierałam się, gdy mi ją pożyczyła. Mówię oczywiście o “Slow fashion. Modowa rewolucja” Joanny Glogazy. Na samym wstępie pragnę podkreślić, ze jestem osobą, która wydaje bardzo niewiele na ciuchy.

Książka ta jest raczej poradnikiem dla osób, które nadmiernie kupują ciuchy i ich nie noszą. Zachęca do zorganizowania swojej garderoby, by polepszyć nie tylko jakość swojego życia, ale również zorganizować swoje wydatki. Sam poradnik jest bardzo dobrze i ciekawie pisany, co zawdzięcza doskonałemu stylowi pisania autorki. Od razu widać, dlaczego Joanna Glogaza przyciągnęła do siebie tak wielu czytelników. 

Przyznam się bez bicia, że nie znałam wcześniej autorki książki. Joanna Glogaza to autorka jednego z najbardziej znanych blogów o slow fashion w Polsce (klik). Chociaż na początku zaczynała jako “szafiarka” i przytłoczona tonami darmowych ciuchów postanowiła wprowadzić w swoje życie rewolucję.

Bardzo dobrze czytało mi się tę książkę, jak już zdążyłam wspomnieć, dość szybko i z dużym zainteresowaniem, o dziwo, samą tematyką. Jednakże muszę przyczepić się do tego, iż zauważyłam, że niektóre rozdziały pisane były jakby na siłę. Co przez to rozumiem? Na przykład pod koniec poradnika mamy duży rozdział poświęcony ciuchom z lumpeksu i w zasadzie od połowy tego rozdziału zaczyna się powolne przejście do kolejnego. Myślę, że w pewien sposób taki zabieg psuje całą kompozycję tekstu, która początkowo miała być spójną całością a zamienia się w lekki chaos.

Nie ze wszystkimi poradami zawartymi w tym tekście się mogę zgodzić. Generalnie samo ujęcie tematu jest bardzo ciekawe a ćwiczenia, które czytelnik powinien wykonać, bardzo wzbogacają cały poradnik. Jednakże myślę, że przeciętnego czytelnika nie stać na tak drogie rzeczy jak na przykład pidżamy ze sklepu samej autorki. Joanna Głogaza pisze również o tym, by nawet w domu dobrze się prezentować, ponieważ powinniśmy szanować swoich bliskich i pokazywać się przy nich tak, jak wyglądamy każdego innego dnia. Szczerze się nie zgodzę z taką teorią, ponieważ moim zdaniem wśród najbliższych osób powinniśmy być po prostu sobą i tyle. Nie twierdzę oczywiście, że jak spędzamy cały dzień z bliskimi to powinniśmy chodzić w podartych i brudnych ciuchach i tłustych włosach. Tutaj akurat zgodzę się z samą autorką, że ten szacunek powinien być. Jednak nie popadajmy też w przesadę i nie nośmy w domu samych najlepszych ciuchów, ponieważ nie jesteśmy aktorami w serialu.

Mimo wszystko polecam bardzo książkę o rewolucji modowej - wiele można się z niej nauczyć. Pokazuje ona, jak ważna w  życiu jest prostota pod każdym względem, oraz nasze czasy, które zupełnie jej przeczą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz